poniedziałek, 23 listopada 2015

Historia jednego pokoju

Ostatni tydzień był bardzo pracowity dla mnie. Zajęłam się remontem pokoju córki oraz przygotowaniami do przyjęcia urodzinowego dla koleżanek.
 Dzisiaj drukując zdjęcia do ramek przejrzałam również zdjęcia tego samego pokoju na przestrzeni ostatnich 16 lat.
Na początku tworzył on jedną wielką przestrzeń z obecną moją sypialnią i korytarzykiem.
 Nadszedł czas na wielki remont i przebudowę.
 Syn zyskał pokój, który przez pierwszych kilka lat zmieniał tylko odcień niebieskiego.


 Nadszedł czas na dodanie nowego koloru.
Dzieci podrosły, syn przeprowadził się na parter do pokoju, a Natalcia odziedziczyła po nim pokój.
I tak został udokumentowany poprzedni remont.


 Teraz to pokój dorastającej panny.

 Oczywiście musiało się znaleźć miejsce na fototapetę z kotkami stąd

 Kącik dla małej modnisi.



 I oczywiście kącik kreatywny.


Na kolejny tydzień muszę zamknąć się w pracowni i uszyć kilka rzeczy aby dokończyć wystrój pokoju. Przede wszystkim muszę obić krzesło do biurka. Co jeszcze to chyba sama jeszcze do końca nie wiem. 
Zobaczymy, po inspiruję się na innych blogach, może coś samo wskoczy do głowy.

Na dzisiaj koniec. PA PA 




poniedziałek, 16 listopada 2015

Dwa torty


 W sobotę z moją małą księżniczką, która miała wczoraj urodziny, zrobiłyśmy papierowy tort dla koleżanek i kolegów w szkole. Powycinałyśmy formy kawałków tortu, które Natalka ozdobiła, wypełniłyśmy słodyczami i wyszło nam całkiem niezłe "dzieło". Dzisiaj jednak myślałam że się rozbeczę. Zdjęcia z urodzin i naszej pracy przepadły. Nie mam pojęcia co zrobiłam, ale wgrywając zdjęcia z aparatu do komputera nagle znikły. Przeszukałam cały komputer i nigdzie ich niema. Nie ma zdjęć toru, nie ma zdjęć z kuzynem ani jak dmucha świeczki nie ma nic. Inspirację do zrobienia tortu zaczerpnęłam oczywiście z internetu a dokładnie z tąd. 

Zachowały się na szczęście zdjęcia tortu urodzinowego (w telefonie), który był niespodzianką. Powzięłam sobie ambitny cel zrobienia tortu w kształcie kota. Pomimo moich mizernych umiejętności cukierniczych jestem zadowolona z mojej wersji. Był duży, zużyłam 1,5 litra kremówki - istna bomba kaloryczna ale bardzo smaczna. Oto on






Pozdrawiam.

piątek, 13 listopada 2015

Komin dla mnie i ...

Witam serdecznie......
Jak ten czas leci dwa tygodnie minęły, a ja zbyt wiele nie zrobiłam. Uszyłam jedną pettiskirt, która poszła już w świat, druga się szyje, a trzecia skrojona czeka na swoją kolej.
W międzyczasie zrobiłam swój pierwszy komin z wełny wydziergany na rękach. Troszkę mało wełny kupiłam ale jakoś dałam radę - ogólnie jestem zadowolona z efektu. Tym bardziej że prułam go chyba z 10 razy zanim skończyłam. 
Oto efekt:



I na wyzwanie w SZUFLADZIE
miałam zrobić torebkę jednak awaria maszyny pokrzyżowała mi plany i nie zdążyła bym jej uszyć więc zrobiłam osłonkę ("komin") na butelkę wina na Święta.
 





A i na koniec mój leniuch, który ciągle jest głodny(nie mam pojęcia kto go jeszcze dokarmia bo u nas dostaje tylko zalecaną dawkę dzienną karmy)a efekty widać na zdjęciu.

Pozdrawiam.

sobota, 31 października 2015

HALLOWEEN

Halloween - kontrowersyjne święto przez jednych lubiane, a przez innych znienawidzone. Można by wiele napisać o tym święcie, ale - po co? Jednych i tak to nie przekona, a Tych drugich już nie trzeba przekonywać. Ja osobiście uważam, że każda okazja jest dobra do zabawy, a poza tym można poznać jakich się ma sąsiadów.
My w tym roku obchodziliśmy skromnie.Dynia w wersji mini
oraz oczy świecące w ciemności


Córa przebrała się za czarownicę - niestety sukienki nie uszyłam tylko kupiłam w sh,
ale za to zrobiłam kapelusik.
Przed wyjściem zjedliśmy babeczki i po budyniowym potworku.


Troszkę pochodziłyśmy - słodycze uzbierałyśmy, a jak wróciłyśmy to czekało na nas ognisko. Niestety nie zdążyłam zrobić zdjęć w tym całym chaosie. Kiełbaski i jajka
zjedzone teraz chwila odpoczynku i trzeba się szykować do jutrzejszego święta.


Tak więc życzę wszystkim wesołego Halloween oraz spokojnego i pełnego wspomnień o naszych bliskich, których nie ma już z nami Święta Wszystkich Świętych.

czwartek, 22 października 2015

Jesień

Jesień za oknem w pełni, coraz krótsze dni, zimno, deszczowo. Tylko popaść w melancholie, depresje(tej mam już dosyć), próbować jakoś przebrnąć przez tzw. jesienne przesilenie. Ale nie ma co się załamywać, trzeba cieszyć się tym co jest i dostrzec dobre strony. I na to mam wiersz Tadeusza Karasiewicza pt. Pokochaj jesień

Spróbuj pokochać jesień

z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.
Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.
Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwil me spokoju skorzystaj zatem. 

Ja w chłodne i deszczowe wieczory wykorzystuję na bycie z dziećmi, a gdy tylko zaświeci słońce spędzamy wszyscy razem czas na dworze. Trzeba sprzątnąć w ogrodzie, przegotować opał na zimę, zrobić zaprawy: jabłuszka, powidełka, żurawinę. Ręce pełne roboty, ale w tym wszystkim znajduje czas na różne robótki z córką. Tak więc puki jesień trzeba korzystać z jej darów, a że koło domu rośnie kasztanowiec jego owoców mamy pod dostatkiem.
 Powstało wiele prac dzisiaj przedstawię trzy z nich które zrobiłyśmy z córką razem i które postanowiłam zgłosić do WYZWANIA KLUBU TWÓRCZYCH MAM

  Najpierw zrobiłyśmy obrazek z liści, który dumnie wisi na lodówce:


Następnie zrobiłyśmy kasztanowe drzewko, które postawiłyśmy koło wejścia do domu(brakuje jeszcze dyni i kwiatów w doniczkach):

A na sam koniec mini las na okno w kuchni:

Pozdrawiam;) 
Kasia S-M 

wtorek, 20 października 2015

Pełna blasku i kryształów


 Jakiś czas temu zaczęłam robić chustkę córce do kurtki skórzane, kupionej za 15 złoty w sh. 
Dostałam jednak inną chustę za 1 zł. pasującą do kurtki, zresztą również w tym samym sh, więc moja poszła w odstawienie.
 Ponieważ to bardzo żmudna praca- przyklejanie kryształków- postanowiłam zrobić ją w długie zimowe wieczory na wiosnę.

Jednak wyzwanie w   
http://1.bp.blogspot.com/-ISqaCfUpqJE/Vg44oZebOWI/AAAAAAAAEJA/So00kLCQxuA/s400/ban.wyzwanie.jpg
zmobilizowało mnie i postanowiłam dokończyć chustę
 i zgłosić ją do wyzwania.
Oto ona:
na etapie robienia
i fotki na właścicielce chusty robione w pośpiechu przed pójściem spać

Pozdrawiam ;)