piątek, 26 czerwca 2015

Złamana rączka i zabawa

Zabawa z dzieckiem które ma złamaną rękę wymaga pomysłowości. W zeszłym roku moja córka złamała sobie rączkę w drugim tygodniu szkoły. Nie będę pisać ile wycierpiała - przez błąd lekarza - bo nie o tym ten wpis tylko o kilku pracach które robiłyśmy.
Jako pierwszą zrobiłyśmy owieczkę z patyczków higienicznych. Wystarczy poobcinać końcówki patyczków, wyciąć tułów, głowę, uszy i nogi. Dalej oklejamy wycięte formy patyczkami.
Efekt końcowy wyszedł nam taki:

Można również zrobić dwa tułowia z patyczków, głowę -przód i tył- a nogi z drewnianych klamerek.


Następnie zakupiłam w IKEA koraliki do układania, z których powstało wiele prac. Przedstawiam dwie, które zostały sfotografowane.
Zakupiłam również na allegro guziczki różnej wielkości poszukałam pojedynczych w swoich zapasach  i zrobiłyśmy obrazek - SERDUSZKO - które następnie oprawiłyśmy i powiesiłyśmy na razie u mnie w sypialni.

A ponieważ nadeszła jesień, choć za oknem nie było tego widać zrobiłyśmy jesienne drzewa. Jedno zrobiłyśmy za pomocą patyczków higienicznych, a drugie korków od wina.



 I choć za oknem jesień zrobiłyśmy motylki z kulek z bibuły.


No i na koniec kolorowanka XXL , którą kolorowałyśmy przez cały okres kiedy ręka była w gipsie.
 

 Mam nadzieję, że ktoś się zainspiruje i wykorzysta jakiś pomysł.
Życzę dobrej zabawy i do zobaczenia.




wtorek, 23 czerwca 2015

Takie jest życie.

I co? Minęło prawie pół roku od ostatniego (pierwszego) wpisu. Niestety nie podołałam życiu codziennemu, i próbą wmówienia sobie że wszystko jest OK. Niestety nie jest. Dzisiejszy wpis jest próbą powrotu do normalnego życia. Co prawda jeszcze długa droga przede mną ale dzisiaj mam całkiem "dobry" dzień.
Niedawno odkurzyłam maszyny - od lutego nic nie uszyłam - więc mam nadzieję, że niebawem do niej zasiądę. Moimi ostatnimi twórczymi tworami były prezenty dla podopiecznych DPS dla Dzieci w Niegowie w ramach akcji Serducho dla Starszaka.

Od tamtego czasu kompletny brak chęci i .....Nieważne.
Mam też nowego członka rodziny. Pusie, która jest cudownym kociątkiem. Pierwszego dnia nauczyła się korzystać z kuwety, przesypia całą noc, bawi się jak szalona no i zaczyna reagować na wołanie. Czyż nie jest piękna?


Mam nadzieję, że kolejny wpis nie będzie znowu za pół roku tylko niedługo i będę mogła pokazać coś co uszyłam.
Do następnego Pa Wszystkim.