wtorek, 15 września 2015

I znowu reka w gipsie

.Tak więc minął rok, a my znowu po złamaniu rączki. Za pierwszym razem posłuchała kuzynki żeby wejść na drabinki, tym razem za namową kuzyna weszła na plot. Niestety teraz złamanie okazało się poważniejsze. W zeszłym roku miała złamanie nadkłykciowe lewej reki kości ramienne, a teraz przezkłykciowe złamanie lewej kości ramiennej z przemieszczeniem. Niestety nastawienie nie pomogło i musiała mieć drutowana rękę. Tydzień spędziłyśmy w szpitalu. Ku wielkiej radości wyszłyśmy do domu, jednak radość nie trwała długo. Do szpitala wróciłyśmy po 8dniach na kolejny tydzień.

Okazało się że wdało się zakażenie gronkowcem złocistym. Na szczęście w tym wszystkim gronkowiec nie był oporny na leczenie i przy złamaniu nie doszło do urazu nerwów i możne ruszać paluszkami. Gips już zdjęty ale szkole przywitamy z raczka na temblaku. Tym razem nie robiłyśmy zbyt wielu prac plastycznych ale grałyśmy dużo w gry. Na początek kupiłam Bingo, następnie grę Jeżyk potem przyszedł czas na Pchełki (wspomnienie dzieciństwa) i Pizze XXL. Kupiłam tez grę Miau, Dobble i Kimble. Te dwie ostatnie rewelacja  warte polecenia. Dobble to gra na spostrzegawczość i refleks, a Kimble to wersja chińczyka z kostką, która nigdy się nie zgubi.
Nadal walczymy z rehabilitacją rączki, nie najlepszymi wynikami krwi oraz z nasileniem się AZS. Natalka bardzo dzielna, wszystko znosi w miarę spokojnie. Oczywiście nie obywa się bez płaczu i krzyków z bólu, że mi samej nieraz chce się płakać, ale wtedy myślę na przykład o dzieciach z pęcherzowym oddzielaniem naskórka które cierpią cały czas. Dla matki to nie jest pocieszenie bo każda choroba własnego dziecka jest straszna ale to daje siły bo jeżeli tamte dzieci i rodzice muszą radzić sobie z takim cierpieniem to i ty dasz rade.
Powoli wracamy do normalności. Ja czuję się coraz lepiej chociaż daleko mi jeszcze do dawnego stanu nadal nie mając wsparcia od najbliższych mi osób. Podjęłam jednak jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu, ale o tym kiedy indziej, bo wszystko jeszcze jest w trakcie i zobaczymy co z tego wyniknie. zaczęlam szyć, wymyślać.Ale otym i innych rzeczach w osobnych wpisach.

Do zobaczenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz