czwartek, 22 października 2015

Jesień

Jesień za oknem w pełni, coraz krótsze dni, zimno, deszczowo. Tylko popaść w melancholie, depresje(tej mam już dosyć), próbować jakoś przebrnąć przez tzw. jesienne przesilenie. Ale nie ma co się załamywać, trzeba cieszyć się tym co jest i dostrzec dobre strony. I na to mam wiersz Tadeusza Karasiewicza pt. Pokochaj jesień

Spróbuj pokochać jesień

z niesamowitymi urokami
Spójrz ile piękna niesie
obdarzając cię nowymi dniami.
Kolorowo jak wiosną
barwne liście ostatki zieleni
Dadzą chwilę radosną
twą szarość życia mogą odmienić.
Wieczór szybciej nastaje
słońce też znika wcześniej niż latem
Lecz nowe czy nie daje
chwil me spokoju skorzystaj zatem. 

Ja w chłodne i deszczowe wieczory wykorzystuję na bycie z dziećmi, a gdy tylko zaświeci słońce spędzamy wszyscy razem czas na dworze. Trzeba sprzątnąć w ogrodzie, przegotować opał na zimę, zrobić zaprawy: jabłuszka, powidełka, żurawinę. Ręce pełne roboty, ale w tym wszystkim znajduje czas na różne robótki z córką. Tak więc puki jesień trzeba korzystać z jej darów, a że koło domu rośnie kasztanowiec jego owoców mamy pod dostatkiem.
 Powstało wiele prac dzisiaj przedstawię trzy z nich które zrobiłyśmy z córką razem i które postanowiłam zgłosić do WYZWANIA KLUBU TWÓRCZYCH MAM

  Najpierw zrobiłyśmy obrazek z liści, który dumnie wisi na lodówce:


Następnie zrobiłyśmy kasztanowe drzewko, które postawiłyśmy koło wejścia do domu(brakuje jeszcze dyni i kwiatów w doniczkach):

A na sam koniec mini las na okno w kuchni:

Pozdrawiam;) 
Kasia S-M 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz