niedziela, 17 stycznia 2016

Moja nowa miłość - decoupage

Dzisiaj z Natalką zabrałyśmy się za robienie prezentów dla babci i dziadka.
Był to mój pierwszy kontakt z decoupage lecz nie mojej małej księżniczki, która  chodziła w szkole na kurs. Tam jednak nie robiła nic na drewnie. Może nie wyszło super idealnie ale jesteśmy z siebie dumne.
 A oto nasze dzieła:









Nasze prace zgłaszamy do wyzwania w Klubie Twórczych Mam
 
I jeszcze prace Natalki robione w szkole.


Pozdrawiam.

sobota, 16 stycznia 2016

Pettiskirt

Zakochałam się w tych spódniczkach kiedyś przeglądając blog http://edu-mata.blogspot.com/
Edu-mata dała mi namiar na tutka TUTAJ i tak się zaczęła moja przygoda z pettiskirt. Pierwsze które uszyłam były poszukiwaniem własnej metody szycia i o wszystkie wzbogaciła się moja księżniczka 


oraz jej wszystkie kuzynki (tu zdjęć brak) 
Wszystkie inne spódniczki, które uszyłam wcześniej poszły już w świat a zdjęć już nie mam. Dlatego dzisiaj przedstawiam spódniczki które jeszcze nie znalazły swoich właścicielek.







Pozdrawiam.

środa, 13 stycznia 2016

Fluttershy Equestria Girls - moja wersja

Dzisiaj moja mała księżniczka bawi się na baliku w szkole. Bardzo chciała być fluttershy z serii Rainbow Rocks.
 Więc żeby spełnić marzenie córki zamówiłam materiały 27 grudnia poleconym In post. Niestety stoczyłam z nimi batalie ponieważ przetrzymywali moje paczki w sortowni w Poznaniu. Po kilku telefonach  i złożeniu reklamacji dostałam paczki 8 stycznia. Niby cały weekend na uszycie, ale w sobotę byliśmy na 18, w niedzielę WOŚP. W poniedziałek miałam kilka pilnych spraw do załatwienia, a wieczorem byłam tak padnięta że nic by z szycia nie wyszło. Zabrałam się więc wczoraj, a tu niespodzianka - maszyna odmówiła współpracy. I tak pokonując wszystkie przeciwności losu powstała moja wersja fluttershay.












Do zobaczeni wkrótce.

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Grudzień, który się zapodział

 Dzisiaj się obudziłam, a tu trzeba wstać, dzieci do szkoły wysłać i....uświadomiłam sobie że mamy już 2016 rok. Grudzień prawie zupełnie mi umknął. Pomijając choroby, którymi wymienialiśmy się nawzajem przez pierwsze dwa tygodnie grudnia oraz czas spędzony na szukaniu nowej pracy troszkę udało mi się potworzyć. Ponieważ mam materiał z całego miesiąca nie rozpisuję się(zresztą pisanie to moja słaba strona) tylko zapraszam do obejrzenia fotorelacji.



pudełko na drobiazgi
 wypiek pierniczków

kalendarz adwentowy
pierwsze w życiu "karczochy"


domek z piernika robiony z kuzynem 






choinka-obraz 



Pierwszy etap kocyka do wózka z pomponików dla siostrzeńca OLAFA urodzonego
25 GRUDNIA