sobota, 16 stycznia 2016

Pettiskirt

Zakochałam się w tych spódniczkach kiedyś przeglądając blog http://edu-mata.blogspot.com/
Edu-mata dała mi namiar na tutka TUTAJ i tak się zaczęła moja przygoda z pettiskirt. Pierwsze które uszyłam były poszukiwaniem własnej metody szycia i o wszystkie wzbogaciła się moja księżniczka 


oraz jej wszystkie kuzynki (tu zdjęć brak) 
Wszystkie inne spódniczki, które uszyłam wcześniej poszły już w świat a zdjęć już nie mam. Dlatego dzisiaj przedstawiam spódniczki które jeszcze nie znalazły swoich właścicielek.







Pozdrawiam.

2 komentarze:

  1. Ciekawy blog!
    Zapraszam do Nas!
    oliv-an.blogspot.com
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W jakiej cenie te spódniczki?

    OdpowiedzUsuń